Jeden z największych producentów piwa na
świecie mówi stop plastikowym foliom otaczającym popularne cztero- i sześciopaki.
Projektanci wymyślili innowatorski sposób na ograniczenie zużycia plastiku przy
produkcji piwa. Jest nim łączenie puszek.
Zapewne każdy z nas widział w ostatnim czasie zdjęcie
przedstawiające młodego żółwia zaplątanego w sieci rybackie lub foliową obręcz
po „sześciopaku”, która zdeformowała jego skorupę. Niestety to nie było jedyne takie zdjęcie. Według oficjalnych statystyk rocznie
na świecie w podobny sposób życie traci ponad 100 tys. ssaków i milion ptaków,
ginąc w straszliwych mękach poprzez uduszenie. Jedną z pierwszych korporacji
piwnych, które postanowiły coś z tym zrobić był duński Carlsberg (wymyślono wówczas patent ze sklejaniem puszek ze sobą).
Od
niedawna podobny projekt rozpoczął meksykański producent piwa Corona, którego poruszyła zatrważająca liczba zgonów
niewinnych zwierząt. Projektanci opakowań piwa Corona postawili
na „Fit Pack” zamiast szkodliwej dla środowiska folii.
Firma
chciała znaleźć rozwiązanie możliwe do wykonania jak najniższym kosztem. Marce
zależało także na tym, aby nie trzeba było stosować innego materiału poza samą
puszką. Dzięki ich współpracy z agencją Leo Burnett udało się zaprojektować
tzw. „Fit Pack”. Pomysł ten polegał na możliwości sztaplowania ze sobą do 10
puszek jednorazowo.
Warto
zaznaczyć, że marka nie planuje opatentowania całego pomysłu, ale chce
przekazać go dla swojej konkurencji na zasadach open source, by producenci innych napojów i piw mogli stosować to
rozwiązanie na swoich produktach. Celem firmy jest wspólne zwalczanie ciągłego
zanieczyszczania naszej planety.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz