Greta Thunberg to młoda, szwedzka aktywistka, o której mówi cały świat. Ma dopiero
16 lat, a już zdążyła zapisać się na kartach historii dużymi zgłoskami.
Pochodzi z artystycznej rodziny. Jej matka jest śpiewaczką operową, a ojciec
aktorem. Jest także spokrewniona z laureatem nagrody Nobla w dziedzinie chemii
oraz autorem hipotezy globalnego ocieplenia. Kto wie, może
zamiłowanie do ochrony klimatu odziedziczyła w genach.
Zdiagnozowano u
niej szereg chorób: zespół Aspergera, czyli trudności w nawiązywaniu i
podtrzymywaniu relacji międzyludzkich, ADHD, zaburzenia obsesyjno- kompulsyjne,
czyli nerwicę natręctw w postaci obsesyjnych zachowań, myśli, czynności, a
także mutyzm wybiórczy, oznaczający stałą niemożność mówienia w określonych
sytuacjach społecznych. Jest to ciekawe o tyle, że Greta nie stroni od
publicznych występów, a wręcz doskonale sobie na nich radzi.
Po raz pierwszy
zrobiło się o niej głośno 20 sierpnia 2018r., kiedy to przed budynkiem
szwedzkiego parlamentu zainicjowała „Strajk szkolny dla klimatu”.
Zamiast udać się do szkoły na zajęcia, protestowała przeciwko zmianom
klimatycznym wynikającym ze szkodliwej działalności człowieka. Protest był
przez nią kontynuowany w każdy piątek. Sukcesywnie dołączali się do niej
kolejni uczniowie, a jej idea walki przeniosła się także do innych krajów
(mówiło się nawet o 139 państwach). Szczęśliwi Ci, co wzięli udział w
strajkach, bo to chyba jedna z niewielu możliwości, by wagary były społecznie
akceptowane.
Greta gościła
także w Polsce. W grudniu 2018r. przyjechała na szczyt klimatyczny COP24
w Katowicach, gdzie wygłosiła przemowę, w której skrytykowała działania światowych przywódców na rzecz planety, a właściwie ich brak. Podkreślała, że politycy nie zrezygnują z populizmu, bo najzwyczajniej w świecie im się to nie opłaca, a za ich słowami nie stoją czyny.
w Katowicach, gdzie wygłosiła przemowę, w której skrytykowała działania światowych przywódców na rzecz planety, a właściwie ich brak. Podkreślała, że politycy nie zrezygnują z populizmu, bo najzwyczajniej w świecie im się to nie opłaca, a za ich słowami nie stoją czyny.
Wiele osób
zarzuca Szwedce, że jest podstawiona. Zespół Aspergera, będący spektrum autyzmu
może sprawiać, że osoby chore zbyt mocno angażują się w temat czy dziedzinę,
która ich interesuje. Dziewczynka w bardzo emocjonalny sposób utożsamia się z
prezentowanymi przez siebie treściami, kwestia klimatu staje się dla niej wręcz
obsesją. Dziecko ze zdiagnozowanym zespołem Aspergera może być doskonałym
pionkiem w politycznej grze, której celem jest rewolucja klimatyczna.
Niewątpliwie byłby to dobry chwyt marketingowy, ponieważ kto nie uwierzyłby
małej dziewczynce, w dodatku chorej, mówiącej o kryzysie ekologicznym. Wszyscy
doskonale wiemy jakie są fakty dotyczące zmian klimatu, ale może nie chodzi tu
o treść, ale o przekaz, o granie na emocjach. Za swoją działalność otrzymała
wiele nagród, w tym nominację do Pokojowej Nagrody Nobla. Nobel ostatecznie nie
trafił do jej rąk, ale jak sama twierdzi „ruch klimatyczny nie potrzebuje
więcej nagród”. Młoda aktywistka ma swoich zwolenników, przeciwników, a także
naśladowców. Niewątpliwie zyskała rozgłos i skupiła uwagę mediów i całego
świata na swoich poczynaniach.
W krótkim czasie stała się twarzą światowego ruchu klimatycznego. Czy to nie za dużo dla 16 letniej uczennicy? Zmiany klimatu przyniosły już tysiące ofiar. Czy Greta Thunberg jest kolejną?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz