czwartek, 21 listopada 2019

PS_Szczepienia ratują życie





Szczepić czy nie szczepić? To pytanie zadaje sobie coraz więcej rodziców w Polsce. Jeszcze kilka lat temu nie było w ogóle takiego tematu, dzieci były szczepione według kalendarza szczepień. Jednak coraz więcej ludzi zastanawia się nad skutecznością oraz skutkami ubocznymi szczepień, mając przed nimi obawy.
Szczepionka to preparat biologiczny, który w założeniu imituje naturalną infekcję i prowadzi do rozwoju odporności analogicznej do tej, którą uzyskuje organizm w czasie pierwszego kontaktu z prawdziwym drobnoustrojem (bakterią lub wirusem). Są one uzyskiwane z żywych lub zabitych drobnoustrojów. Żywe zaczynają wywoływać silną odporność już po pierwszej dawce, natomiast inaktywowane, czyli zabite, wymagają podania kilku dawek.


Szczepionki mają dwa główne cele. Pierwszym z nich jest zapewnienie maksymalnej ochrony przed groźnym zachorowaniem na choroby zakaźne oraz wyeliminowanie występowania chorób zakaźnych w społeczeństwie.

W Polsce występują szczepienia obowiązkowe oraz zalecane. Te pierwsze są bezpłatne do 19. roku życia oraz dla osób szczególnie narażonych na zachorowanie, takich jak studenci uczelni medycznych, pracownicy ochrony zdrowia czy służb weterynaryjnych.


Co z dylematem czy zaszczepić dziecko, czy nie? Najczęstszym argumentem przeciwników szczepień jest wystąpienie poważnych skutków ubocznych. Jednak w większości mają one bardzo łagodny przebieg (lekka gorączka czy zaczerwienienie). To przez brak szczepień znacznie bardziej narażamy swoje dziecko na groźne choroby zakaźne, których powikłania mogą doprowadzić nawet do śmierci.

Również twierdzenie, aby dziecko nabrało naturalnej odporności jest bardzo nieodpowiedzialne. Nie możemy przewidzieć przebiegu choroby, szczególnie u dzieci. W razie zachorowania leczenie jest bardzo ciężkie i może wiązać się z poważnymi powikłaniami.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz