Szczepić
czy nie szczepić? To pytanie zadaje sobie coraz więcej
rodziców w Polsce. Jeszcze kilka lat temu nie było w ogóle takiego tematu,
dzieci były szczepione według kalendarza szczepień. Jednak coraz więcej ludzi
zastanawia się nad skutecznością oraz skutkami ubocznymi szczepień, mając przed
nimi obawy.
Szczepionka
to preparat biologiczny, który w założeniu imituje naturalną infekcję i
prowadzi do rozwoju odporności analogicznej do tej, którą uzyskuje organizm w
czasie pierwszego kontaktu z prawdziwym drobnoustrojem (bakterią lub wirusem).
Są one uzyskiwane z żywych lub zabitych drobnoustrojów. Żywe zaczynają
wywoływać silną odporność już po pierwszej dawce, natomiast inaktywowane, czyli
zabite, wymagają podania kilku dawek.
Szczepionki
mają dwa główne cele. Pierwszym z nich jest zapewnienie
maksymalnej ochrony przed groźnym zachorowaniem na choroby zakaźne oraz wyeliminowanie
występowania chorób zakaźnych w społeczeństwie.
W
Polsce występują szczepienia
obowiązkowe oraz zalecane. Te pierwsze są bezpłatne do 19. roku życia
oraz dla osób szczególnie narażonych na zachorowanie, takich jak studenci
uczelni medycznych, pracownicy ochrony zdrowia czy służb weterynaryjnych.
Co z
dylematem czy zaszczepić dziecko, czy nie? Najczęstszym argumentem przeciwników szczepień jest wystąpienie poważnych skutków ubocznych. Jednak w większości mają one bardzo łagodny przebieg (lekka gorączka czy
zaczerwienienie). To przez brak szczepień znacznie bardziej narażamy swoje dziecko
na groźne choroby zakaźne, których powikłania mogą doprowadzić nawet do śmierci.
Również
twierdzenie, aby dziecko nabrało naturalnej odporności jest bardzo
nieodpowiedzialne. Nie możemy przewidzieć przebiegu choroby, szczególnie u
dzieci. W razie zachorowania leczenie jest bardzo ciężkie i może wiązać się z
poważnymi powikłaniami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz